Strona główna > 

Ochlapali pomniki farbą. Wandale czy ofiary represji?

Iwona Szpala

2011-09-20

Dwaj młodzi mężczyźni pomazali czerwoną farbą pomniki żołnierzy radzieckich. - Żałuję, że nie wiedziałem o ich planie. Gotów byłbym wziąć udział w tej akcji - mówi radny Maciej Maciejowski (PiS). I zapowiada, że wynajmie im adwokatów. - Bo to klasyczne ofiary represji politycznych - twierdzi

Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta

Pomnik Braterstwa Broni, czyli popularny "Czterech Śpiących, trzech walczących" w niedzielę 18.09.2011
+ więcej zdjęć

Policja zatrzymała sprawców. To 19-latkowie Daniel L. i Wojciech B. Obaj są członkami Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej. Pomniki - najpierw w parku Skaryszewskim, potem na skrzyżowaniu Targowej i "Solidarności" - oblewali farbą w rocznicę ataku Związku Radzieckiego na Polskę. Napisali na nich "Czerwona zaraza".

Iwona Szpala: "Brawo dla tych, co zniszczyli czterech śpiących! Dam im na adwokata" - taki komentarz wysyłał pan dziennikarzom po wiadomości o oblaniu czerwoną farbą cokołu praskiego pomnika Polsko-Radzieckiego Braterstwa Broni. To było serio?

Maciej Maciejowski: Jak najbardziej, doceniam ich czyn. Stefan Niesiołowski, który planował wysadzić pomnik Lenina w Poroninie, to dziś prominentny działacz Platformy Obywatelskiej, a jego akcję partia poczytuje sobie za powód do dumy. Myślę też o nieżyjącym już dziś reżyserze Mirosławie Wawrzyniaku, który za próbę wysadzenia pomnika "czterech śpiących" przesiedział we Wronkach pięć lat. Wspominam także o tzw. nieznanych sprawcach, którzy za komuny oblewali pomnik Feliksa Dzierżyńskiego walerianą, żeby zwabić tam koty z całego Śródmieścia.

Nie widzi pan różnicy między Niesiołowskim skazanym na więzienie w procesach politycznych a dwoma młodzieńcami, którzy podjechali pod pomnik samochodem dostawczym i rozpoczęli nocną akcję sprejowania?

- Uważam, że kierowali się pobudkami politycznymi. Zostali aresztowani, grozi im pięć lat więzienia. Popieram ich całym sercem, a grożące im konsekwencje świadczą o reaktywacji PRL. Od dawna głoszę, że utrzymywanie pomnika okupacji sowieckiej Polski w centralnym punkcie miasta to dla nas hańba. Dla mnie opiewane na cokole "braterstwo broni" znaczy zupełnie coś innego. Jaka to lekcja dla młodych i jaki symbol dla tych, którzy walczyli z sowietami z bronią w ręku w WiN-ie, przeciwstawiali się władzy w KOR, ROBCiO czy "Solidarności"?

Jaki więc status mają dla pana zatrzymani za niszczenie pomnika?

- To klasyczne ofiary represji politycznych.

Pan zasiliłby tę grupę?

- Tak, gotów byłbym zaryzykować. Żałuję, że nie wiedziałem o ich planie.

Jako wpływowy warszawski działacz PiS i kandydat na posła tej partii popiera pan łamanie prawa? Szkody tej - wedle pana - patriotycznej akcji oszacowano na ok. 12 tys. zł.

- Mam inną ocenę sytuacji. Jako wróg systemu postkomunistycznego, w imię idei wolnej Polski chcę prawnie pomóc obu panom. Warszawiacy winni są im wdzięczność. Pokazali odwagę, na którą nie stać rządzących.

Też powinni oblewać farbą pomnik?

- Powinni dawno go usunąć, a nie decyzją rządzącej Warszawą PO finansować z naszych podatków jego przenosiny, renowację czy pytać Rosję o zgodę na zmianę lokalizacji, co groziło zresztą opóźnieniem rozpoczęcia budowy metra.

Apeluje pan o wdzięczność do warszawiaków, a w komunikacie policji czytam, że została zaalarmowana przez mieszkańca dzielnicy.

- Dziwię się temu mieszkańcowi.

Zżyma się pan na PO, ale za stołecznych rządów PiS nie zrzucono pomnika.

- Runąłby, gdyby to zależało ode mnie.

A na co by pan jeszcze ruszył z farbą?

- Na generała Berlinga. Na kościuszkowców, ale z akcją informacyjną, której finałem byłoby powieszenie tablicy informującej o kuluarach politycznych tej formacji. Podobna płyta powinna zawisnąć na pomniku cmentarnym Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich.

Dlaczego jeszcze nie wisi?

- Dekomunizacja stolicy się nie zakończyła. Wróci wraz z objęciem rządów przez naszą partię.

A jacy prawnicy mieliby wspomóc podejrzanych?

- Znam mecenasów o poglądach prawicowo-antykomunistycznych zainteresowanych obroną w procesie, w którym władza chce nakładać karę za poglądy.

Nie za poglądy, ale za niszczenie mienia, "znieważenie pomnika upamiętniającego zdarzenie historyczne".

- Gdyby tam był pomnik hitlerowców, też byłbym za tym, żeby go znieważyć.

Panowie z farbą mogą liczyć na wsparcie PiS?

- W PiS stopień poglądów antykomunistycznych jest różny. Na razie działam samodzielnie, ale planuję zainteresować tym skandalem kolegów.

Przeczytaj: Pomnik Czterech Śpiących pochlapany farbą

Zobacz więcej na temat:

Praga Południe | Park Skaryszewski | Praga Północ | Maciej Maciejowski | PiS | Czterech Śpiących
Udostępnij link: Facebook

Sondaż

Pochlapanie pomnika farbą to:

Najnowsze wiadomości