Cerkiew polowa na Polu Mokotowskim? 'To się nie broni'
2012-02-10
Ministerstwo Obrony wycofuje się z finansowania budowy cerkwi polowej na Polu Mokotowskim - podaje "Gazeta Wyborcza".
Tu ma stanąć cerkiew polowa
+ zobacz powiększenie
To efekt nadchodzącej reformy ordynariatów polowych. Ministerstwo Obrony Narodowej racjonalizuje wydatki na parafie garnizonowe, szukając oszczędności. Cięcia dotknęły nie tylko ordynariat katolicki, ale też prawosławny.
Jak donosi "Gazeta Wyborcza", minister obrony Tomasz Siemoniak wycofuje ''wojskowe'' pieniądze na budowę cerkwi prawosławnej w Warszawie. Według wstępnych planów ma ona powstać w na skraju Pola Mokotowskiego, w pobliżu stadionu Syrenki. W 90 proc. miała być budowana za pieniądze MON. W tym roku w budżecie resortu obrony zarezerwowano na to nawet 41 mln zł. Nic z tego. - Poleciłem przegląd inwestycji budowlanych. Będą kontynuowane jedynie te ściśle związane z zadaniami wojskowymi - mówi "Gazecie" szef MON. - Z budżetu obronnego nie powinna być finansowana budowa świątyń, to się nie broni, zwłaszcza w czasie znaczących ograniczeń w całym budżecie państwa z powodu kryzysu - dodaje.
To oznacza że budowa cerkwi odsuwa się w bliżej nieokreśloną przyszłość. Jeszcze w styczniu ordynariat prawosławny był pełnej optymizmu dla tej inwestycji. - Plac budowy już uprzątnięty. Rozstrzyga się przetarg na wykonawcę. W ciągu czterech lat katedra powinna być gotowa. Widoczna z daleka, upiększy to miejsce. Będzie miała kształt krzyża Virtuti Militari i bizantyjską kopułę, czyli raczej płaską. Żadnych rosyjskich ''cebul'' nie planujemy - mówił nam ks. płk Aleksy Andrejuk, rzecznik Prawosławnego Ordynariatu WP. Pozwolenie na budowę cerkwi jest już prawomocne. Wydał je wojewoda.
O budowę katedry polowej ordynariat zabiega już od 1994 r. Na razie ma tylko kaplicę w podziemiach swojej siedziby przy ul. Banacha 2. Ale w niej nie można organizować uroczystości wojskowych czy państwowych.
Jak donosi "Gazeta Wyborcza", minister obrony Tomasz Siemoniak wycofuje ''wojskowe'' pieniądze na budowę cerkwi prawosławnej w Warszawie. Według wstępnych planów ma ona powstać w na skraju Pola Mokotowskiego, w pobliżu stadionu Syrenki. W 90 proc. miała być budowana za pieniądze MON. W tym roku w budżecie resortu obrony zarezerwowano na to nawet 41 mln zł. Nic z tego. - Poleciłem przegląd inwestycji budowlanych. Będą kontynuowane jedynie te ściśle związane z zadaniami wojskowymi - mówi "Gazecie" szef MON. - Z budżetu obronnego nie powinna być finansowana budowa świątyń, to się nie broni, zwłaszcza w czasie znaczących ograniczeń w całym budżecie państwa z powodu kryzysu - dodaje.
To oznacza że budowa cerkwi odsuwa się w bliżej nieokreśloną przyszłość. Jeszcze w styczniu ordynariat prawosławny był pełnej optymizmu dla tej inwestycji. - Plac budowy już uprzątnięty. Rozstrzyga się przetarg na wykonawcę. W ciągu czterech lat katedra powinna być gotowa. Widoczna z daleka, upiększy to miejsce. Będzie miała kształt krzyża Virtuti Militari i bizantyjską kopułę, czyli raczej płaską. Żadnych rosyjskich ''cebul'' nie planujemy - mówił nam ks. płk Aleksy Andrejuk, rzecznik Prawosławnego Ordynariatu WP. Pozwolenie na budowę cerkwi jest już prawomocne. Wydał je wojewoda.
O budowę katedry polowej ordynariat zabiega już od 1994 r. Na razie ma tylko kaplicę w podziemiach swojej siedziby przy ul. Banacha 2. Ale w niej nie można organizować uroczystości wojskowych czy państwowych.
Udostępnij link: Facebook
Najnowsze wiadomości
-
Zobacz 10 największych hitów Nocy Muzeów
-
Olbrzymi outlet na Białołęce. Wmurowano kamień węgielny
-
IPN pokaże akta inwigilowanych piłkarzy. Obejrzycie?
-
Okradł ją na randce. Wpadł. Grozi mu do 5 lat więzienia
-
Wypadek na wiadukcie w centrum. Jedna osoba w szpitalu
-
Tramwaj z pianinem w środku ruszył na tory [ZDJĘCIA]
-
Narodowy bez nagrody. Przegrał z gdańskim stadionem
-
Spór o konkurs. Co z lokalem dla "Krytyki Politycznej"?
-
Zobacz jak drążą tunele dla II linii metra
-
Pisklaki rzadkich ptaków biegają po Wisłostradzie
